wtorek, 13 sierpnia 2013

Rozdział 3

-Och... no dobra, nie będę cię przecież zmuszać - powiedział i uniósł ręce w w geście poddania się... 
- I tak by ci się to nie udało  - powiedziałam
- Yhym... Nie wyglądasz na taką osobę która  nigdy nie paliła - powiedział zamyślając się
- Nic o mnie nie wiesz i się nie dowiesz   - powiedziałam
- Chodź tu na chwilę złotko - powiedział i pokazał na swoje kolana, jednak ja nie miałam najmniejszego zamiaru na nie siadać.
- Możesz pomarzyć - wysyczałam
- Nie to nie - powiedział, złapał mnie w tali i posadził na swoich kolanach. Chciałam wstać, jednak znowu mnie przytrzymał. - Spokojnie - szepnął mi do ucha
- Przy tobie? - zapytałam z kpiną - Nie da się być spokojnym - dodałam po chwili
- Mam jedno pytanie - zaczął - Paliłaś kiedyś co nie? - zapytał, a ja przytaknęłam głową.
- I co to zmieni ? -zapytałam a on w tym czasie się zaciągnął
- To - powiedział i pocałował mnie wdmuchując tym samym dym do moich ust, na początku nie wiedziałam co się dzieje, ale po chwili odepchnęłam go od siebie
- Zadowolony jesteś!?  - krzyknęłam i zerwałam się z jego kolan
- Bardzo - odpowiedział ze kpiącym uśmieszkiem - No chodź tu i nie rób szopek - powiedział
- Ja robię szopki, weź się idź lecz - powiedziałam i ruszyłam w stronę mojego domu.
- No kochanie, nie obrażaj się - powiedział, podbiegł do mnie i złapał mnie za rękę
- Od kiedy my do siebie kochanie? - zapytałam - Weź idź lepiej  - powiedziałam i chciałam iść dalej, jednak znowu mnie stanowczo pociągnął za rękę tak że wylądowałam w jego ramionach
- Od początku - powiedział z uśmiechem i znowu chciał mnie pocałować jednak odwróciłam w  porę głowę i pocałował mnie w policzek - Ej... 
- No co ? - zapytałam i póki stał zdezorientowany ruszyłam dalej
- Ej, czekaj - zawołał
- Na ej to se tramwaj staje - odpowiedziałam w szłam dalej
- Kate!Czekaj - zawołał mnie, ze zdziwienia że zna moje imię aż przystanęłam, po chwili on się znalazł obok mnie  - Prze... Przepraszam - powiedział cicho
- Co? - zapytałam rozbawiona
- Przepraszam   - powiedział i popatrzał prosto w moje oczy,oczywiście musiałam w nich  zatonąć i nawet nie wiem kiedy złączył nasze usta. Oddałam pocałunek, dopiero gdy się zorientowałam co robię i chciałam się odsunąć Matt mnie przytrzymał. 
- Puść mnie - powiedziałam między jego pocałunkami. Odsunął się ode mnie z uśmiechem na twarzy
- Dlaczego mnie wybrałeś? - zapytałam i poczułam jak w moje oczy napływają łzy
- Ej, mała nie płacz - powiedział i chciał chwycić mój policzek ale się odsunęłam
- Zostaw mnie, wybierz inną - krzyknęłam i pobiegłam przed siebie. Po chwili znalazłam się w czyiś ramionach. Nie miałam ochoty na nic, nawet nie sprawdzałam kto mnie przytulił, a ja schowałam twarz w jego ramionach
- Cii...- podniosłam głowę i znowu ujrzałam Matta 
- Zostaw mnie - powiedziałam  szeptem
- Ale ja ci nic nie zrobię - powiedział i znowu mnie przytulił. - Chodź odprowadzę cię do domu i pogadam wieczorem - powiedział i chwycił mnie za rękę - Gdzie mieszkasz? - zapytał, a ja podałam mu adres, po chwili byliśmy już pod moim domem
- Ja już pójdę - powiedziałam i chciałam iść ale mnie zatrzymał
- Jest ktoś u ciebie? - zapytał
- Tak - odpowiedziałam, właściwie istoty ludzkiej nie było ale rybki były, ale może nie zapyta o to :P
- Kto? - zapytał
- To już nie twój interes  -powiedziałam i chciałam go wyminąć by wejść do środka jednak na marne.
- Mój, martwię się-  powiedział
- Pff... uważaj bo uwierzę - powiedziałam
- Serio... To co wchodzimy? - zapytał
- Ja wchodzę a ty idziesz do siebie - powiedziałam
- Spoko, wchodzimy i idziemy do ciebie - powiedział z uśmiechem, zabrał mi klucz z ręki i otworzył drzwi - Zapraszam panienkę :) - pokazał ręką drogę
Zrezygnowana weszłam i od razu udałam się do kuchni
- Chcesz coś do picia? - zapytałam pokazując mu sok
- Chętnie - powiedział wchodząc do kuchni. Podałam mu szklankę i ruszyłam do swojego pokoju by zostawić tam torbę.
- Będziesz tak za mną łazić? -zapytałam
- Tak - odpowiedział z śmiechem w głosie
- yhh...


JAk się podoba?

4 komentarze:

  1. Bardzo fajne , pisz dalej ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. super opowiadanie już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału,
    pozdrawiam Agnes ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć :)
    Bardzo spodobało mi się Twoje opowiadanie. Pomysł naprawdę ciekawy i mam nadzieję, że go dobrze pociągniesz dalej. Jak na razie jest fajnie :)

    OdpowiedzUsuń